globus
pasek górny
  AMERYKA PŁD.
  MISYJNE GALERIE

pasek
Ostatnia akutalizacja tej strony:
10 lutego 2009

pasek

Urugwaj - baza artykułów:

pasek

Misja w Urugwaju jest ogromnym wyzwaniem

pasek

Przed przyjazdem do Urugwaju wiele czytałem na temat kraju, jego religii i obyczajów. Co ciekawe wiadomości, które są ogólno dostępne (przeważnie dla turystów) nie do końca pokrywają się z faktycznym stanem rzeczy.
Urugwaj miał być najbardziej rozwiniętym krajem w całej Ameryce południowej, krajem katolickim o dobry ciepłym klimacie. Jest prawdą, że czterdzieści lat temu był nazywany Szwajcarią Ameryki Południowej ze względu na swoją mocną sytuację ekonomiczną na kontynencie. Sytuacja jednak znacznie się zmieniła. W kraju tym pracuje tylko 20% społeczeństwa. Brak środków do życia jest główną przyczyną dużej przestępczości i rozpadu rodzin. Większość z pośród 3 milionowego społeczeństwa żyje w ubóstwie, praktyczne nie mając perspektywy na lepsze życie.
Urugwaj jest krajem ateistycznym. Jest to podstawowa cecha różniąca go od innych krajów Ameryki południowej. Na pytanie o nazwisko jakiegoś Polaka, którego znają większość odpowiada… Lato, Boniek. Jest to chyba jeden z nielicznych krajów, gdzie nawet, jeśli kojarzą naszego wielkiego Papieża Jana Pawła II, to raczej nie mają pojęcia jakiej był narodowości.
W Urugwaju pracuje czternastu sercanów: jedenastu księży, jeden brat zakonny i dwóch kleryków z Brazylii, którzy odbywają tutaj dwuletni staż duszpasterski. Wszyscy żyjemy w pięciu wspólnotach, trzy z nich znajdują się w Montevideo, pozostałe w El Pinar i Solis de Mataojo.
Nasza posługa obejmuje szerokie pole działalności: od ewangelizacji poprzez środki masowego przekazu („Umbrales” – miesięcznik aktualności religijnych Ameryki Łacińskiej) poprzez pracę duszpasterską (parafie w Solis de Mataojo, El Pinar i Montevideo) do pracy o charakterze społeczno-edukacyjnym, charytatywnym i kulturalnym (prowadzone są dwie szkoły oraz centrum młodzieżowe).
Praca misyjna ma jeden cel: doprowadzić ludzi do osobistego spotkania z Jezusem. Każdy człowiek, w każdym zakątku świata jednakowo pragnie szczęścia i miłości. Różni nas tylko kultura, w której żyjemy – człowiek jest ten sam: poszukujący, zagubiony, często zbuntowany czy obojętny w swojej postawie. W parafii, w której pracuje na niedzielną Eucharystie przychodzi ok. 30 osób. Na początku było to dla mnie szokiem i wielkim smutkiem. Dzisiaj cieszę się z każdej osoby, która otwiera swoje serce Bogu i chce rozmawiać na Jego temat.
Urugwaj potrzebuje świadków, proroków miłości, którzy pochylając się nad ubogimi, dają świadectwo Prawdy w Chrystusie i przez Chrystusa. Potrzeba odnowy duchowieństwa, formacji katechetów, troski o ubogich. Gdy piszę te słowa mija dokładnie rok mojego przyjazdu do Urugwaju.
Z całą pewnością jest to chwila dziękczynienia Bogu za wszystko, co stało się moim udziałem. Był to rok trudny, pełny doświadczeń. Mam świadomość, że to Boża Opaczność i modlitwa najbliższych prowadziła mnie po nieznanym misyjnym szlaku. Misja w Urugwaju jest ogromnym wyzwaniem, ale też łaską i dzięki Bożej pomocy i Waszej modlitwie mogę być prawdziwymi narzędziem w rękach Boga.
ks. Wojciech Adamczyk scj, Montevideo
ks. Adamczyk scj

ks. Wojciech Adamczyk scj


pasek