globus
pasek górny
  KAMERUN
  KONGO
  RPA
  GALERIE

AFRYKA - Kongo - Baza artykułów

pasek górny

Projekt budowy przychodni zdrowia im. Jana Pawła II - misjonarz ks. Paweł Słowik pisze z Kongo

pasek górny

Jak co roku Miesiąc październik był poświęcony Misjom, jednak w tym roku miał on specjalny wymiar, gdyż był obchodzony w roku poświęconym Wierze. Zaangażowanie Misyjne Kościoła ma swe źródło w chrzcie, który jest wyznaniem wiary w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Sam Pan Jezu wysyła swych uczniów, aby szli na cały świat, głosili jego naukę i chrzcili w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. To wiara w Boga, który jest miłością objawioną w Chrystusie i udzieloną w Duchu Świętym całemu światu, jest u podstaw głoszenia Dobrej Nowiny-Ewangelii.

Głosić Dobra Nowinę to przede wszystkim znaczy być świadkiem: „to wam oznajmiamy co było od początku, cośmy słyszeli o Słowie życia , co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce” pisał w swoim liście Św. Jan, i następnie dzielić się tym doświadczeniem z innymi. : „Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, jak Go poznali przy łamaniu chleba” - świadectwo uczniów z Emaus.

Wiara bez uczynków jest martwa pisze w swym liście Św. Jakob. Nasz sposób życia, postępowania, zachowania, nasz stosunek do innych jest najbardziej przekonującym świadectwem wiary, którą głosimy. Wiara bez miłości jest martwa.

Praca Misjonarzy: księży, sióstr i braci zakonnych, osób świeckich szła zawsze w parze z zaangażowaniem dla najbardziej potrzebujących; jednocześnie budowali kościoły, kaplice, szpitale, szkoły, hospicja, sierocińce. I tak jest do dzisiaj. Nowe Kościoły tak jak to ma miejsce zwłaszcza w Afryce, kontynuują to zaangażowanie kościoła na rzecz najbardziej potrzebujących. Oczywiście potrzeby są ogromne, a środki bardzo ograniczone.

mapka regionu Kisangani Diecezja Butembo-Beni w Prowincji Nord Kivu, w której obecnie pracujemy, my Księża Sercanie, była założona przez naszych misjonarzy w 1906 roku. To był bardzo trudny początek okupiony śmiercią sześciu naszych współbraci. Ich groby znajdują się do dzisiaj przy wejściu do najstarszej świątyni byłej katedrze w miejscowości Beni-Paida. W 1926 Sercanie opuszczają region Nord Kivu, a na ich miejsce przybywają księża Asumpcjoniści.

Z okazji stulecia diecezji w 2006 na prośbę obecnego Księdza Biskupa Melchizedeka Paluku Sikuli, Księża Sercanie powracają, aby otworzyć Nowicjat i objąć nową Parafie. Jak dla pierwszych misjonarzy tak również i dla nas początek był trudny. Prowincja Nord Kivu ze stolicą Goma od wielu lat jest miejscem nieustających rebelii. Tysiące uchodźców, niezliczona liczba spalonych wiosek, zniszczonych szkół i szpitali. Jak w każdym konflikcie najbardziej poszkodowani to dzieci, kobiety osoby starsze. Gwałty, zabójstwa, rabunki, porwania; rok temu trzech księży zostało porwanych z jednej parafii przez rebeliantów, to sytuacje prawie codzienne. Również i nasza Parafia nie była oszczędzona.

W 2006 roku, jak wspominaliśmy wcześniej, objęliśmy Parafię Kiragho, gdzie obecnie pracuje dwóch Sercanów: ks. Jakub Snopkowski i ks. Paweł Slowik. Parafia jest położona w terenach górskich na wysokości 1820m npm. Posiada 5 dojazdowych kaplic w promieniu 30 km i około 70 kapliczek. Ludność w naszych terenach prawie w 90 procentach jest katolikami a Parafia liczy mniej więcej 12 tys. chrześcijan. Język używany w regionie to suahili i nande.

Ludność żyje z uprawy ziemi: manioku, fasoli, hodowli małej trzody: kozy, owce, kury; generalnie ziemia jest mało urodzajna z wyjątkiem odległych dolin bliżej lasów tropikalnych. Klimat jest chłodny, wilgotny z dużymi opadami deszczu ze względu na położenie równikowe, pada przez 10 miesięcy a reszta miesięcy to słońce!

Ludzie maja niewielkie dochody (przeciętny dochód to około 40 dolarów na miesiąc), ale są oddani kościołowi i ofiarni. W każdą niedziele oprócz ofiary pieniężnej ofiarują dla księży płody rolne. Bywa i tak, że kiedy jeden z nas jest chory to przychodzą nas odwiedzić z ofiarą na zakup lekarstw. Wspólnie (ze składek parafialnych) udało nam się zbudować salę parafialną, odbudować wiele zniszczonych kaplic, otworzyć kilka nowych szkół.

Praca z młodzieżą to jeden z naszych priorytetów. Mamy naszą Średnią szkołę, gdzie uczy się 240 dziewczyn i chłopców i wiele szkół podstawowych (12 szkół). Szkoła to jedyny sposób, aby zapobiec biedzie (moralnej i materialnej), ale również żeby uchronić młodzież przed przymusowym poborem do zbrojnych band.

Na ostatniej Radzie parafialnej zaproponowano wybudowanie niewielkiej przychodni zdrowia, imieniem naszego Wielkiego i Świętego Papieża Jana Pawła II. Na pewno byłby to piękny pomnik z okazji jego kanonizacji i pierwszy tego rodzaju w całym regionie Nord Kivu nazywanym również Regionem Wielkich Jezior. Jego imię byłoby związane z tym, co było w jego pontyfikacie najbardziej cenne: szczególna troska jaką darzył osoby chore i cierpiące, a czego on sam doświadczył w ostatnich latach swego życia.

Ta niewielka przychodnia pomogłaby bardzo naszej ludności, biorąc pod uwagę trudny dostęp do dobrej opieki zdrowia i dużą umieralność dzieci, osób dorosłych a zwłaszcza kobiet w ciąży. Parafianie podjęli się zrobienia cegły i innych dodatkowych prac. Jednak sama dobra wola i zaangażowanie nie wystarczy. Potrzebne są pieniądze na zakup materiałów budowlanych i opłacenie murarzy.

Według naszych obliczeń, aby sfinansować taki projekt potrzebne byłoby 195 tys. złotych. To duża suma, ale nawet niewielka pomoc kogokolwiek byłaby nam przydatna.

Musimy przyznać ze smutkiem, ze w ostatnich latach obecność Polski na kontynencie afrykańskim a w szczególności w Kongo bardzo zmalała. Dobitny fakt, że po kilkudziesięciu latach istnienia zamknięto nasza ambasadę w Kinshasie. W ciągu mojego siedmioletniego pobytu w tym regionie tylko jeden raz miałem okazję spotkać Polaka, a był nim pan Profesor Wiesław Olszewski z Poznania. A tutejsi mieszkańcy bardzo dobrze nas znają, kiedy mówi się im, że jest się Polakiem zaraz kojarzą Polskę z takimi osobami jak: Grzegorz Lato, Zbigniew Boniek, Lech Wałęsa, Robert Lewandowski no i oczywiście Jan Paweł II. To sprawia radość, że Polska jest znana w tak odległym kraju. Mimo naszych trudności ekonomicznych w kraju nie powinniśmy zapominać o innych, bądźmy również znani z naszej szczodrości. Serdecznie dziękujemy tym, którzy wspierają misje przez modlitwę, ofiarę. Pomoc na misje to wyraz naszej jedności z tymi kościołami, które są w potrzebie, z ich ludnością. Obecny Papież Franciszek, podczas swej wizyty na wyspie Lampedusa mówił o niebezpieczeństwie „globalizacji obojętności”.

W naszym imieniu i w imieniu naszych parafian jeszcze raz dziękujemy tym, którzy niestrudzenie pomagają dziełu misyjnemu, jak również i tym, którzy chcieliby wesprzeć projekt budowy przychodni zdrowia imienia Jana Pawła II.

Kinsangani, listopad 2013

Ks. Paweł Słowik scj - misjonarz z Kongo (DRC)