globus
pasek górny

AFRYKA - Kongo - Baza artykułów

pasek górny

Powrót do Afryki i przejęcie urzędu proboszcza w parafii Św. Gabriela w KISANGANI

pasek górny

Misjonarz ks. Józef Gąsik scj Roczny pobyt w Polsce w ubiegłym roku był dia mnie czasem odpoczynku po wieloletniej pracy misyjnej w Republice Demokratycznej Konga (ex Zairze) a także okresem powrotu do zdrowia. Był czasem refleksji, co do przyszłości, zwłaszcza, gdy dochodziły niepokojące wiadomości o sytuacji w Afryce, szczególnie w Kongu Czas ten wykorzystałem również, pomagając Sekretarzowi Misji Zagranicznych w Warszawie. Otrzymywałem listy od Ks. prowincjała z Konga zachęcające mnie do ponownego podjęcia pracy na misjach.. Nurtowało więc pytanie, co zrobić.... jaką dać odpowiedź.? Wiedziałem, że ten Kościół jest jeszcze młody, cierpi na wielki brak kapłanów, a kler rodzimy nie jest jeszcze wystarczająco liczny i dojrzały. Po rozmowie z polskim prowincjałem, Ks. Tadeuszem Michalkiem, podjąłem decyzję: PANIE, JEŻELI TAKA JEST TWOJA WOLA - WRACAM DO KONGA

Dnia 7 października 2003, w święto Matki Bożej Różańcowej, wyjechałem z Warszawy. Podróżując przez Belgię i Francję, 11 października wylądowałem w Kinshasie - stolicy Konga.. W podróży towarzyszyła mi^figura Matki Bożej Fatimskiej, którą otrzymałem od Ks. Proboszcza z Markuszowa dla parafii Sw. Klemensa w Kinshasie, gdzie uprzednio byłem proboszczem. Moi dawni parafianie, w dużej liczbie Legioniści Maryi (około 1000 osób) z wielką radością przyjęli Figurę Matki Bożej. Na ten dzień przygotowali uroczystą liturgię Mszy Św.. w czasie której z wielką pobożnością przejęli w swoje ręce Statuę. Dzień ten został upamiętniony śpiewem afrykańskich pieśni maryjnych, zdjęciami oraz spotkaniem przy stole z radą parafialną.

Dnia 31 października udałem się w dalszą podróż samolotem z Kinshasy do Kisangam. Podróż trwała około 2 godzin: w godzinach popołudniowych znalazłem się w domu prowin-cjalnym w Kisangani, mieście liczącym ponad 200 000 mieszkańców zgrupowanych w 16 parafiach Kościoła Rzymsko - Katolickiego W Uroczystość Wszystkich Świętych dnia l listopada 2003 r. w godzinach południowych przybyłem do parafii mego przeznaczenia, najstarszej parafii Kisangani pod wezwaniem Św. Gabriela odległej od Centrum ok. 5 km. Zostałem przyjęty z wielką radością; aż do zmroku ludzie przychodzili, aby mnie przywitać. W niedzielę dnia 2 listopada w czasie dwu Mszy Św., zostałem przedstawiony parafianom przez Ks. Martin'a Konings'a, (Holendra) jako proboszcz tej parafii. Wierni przyjęli to z wielką radością.

We wtorek (4 listopada) w godzinach popołudniowych powrócił do Kisangani Ks. arcybiskup Laurent Monsengwo Pasmya. Gdy dowiedział się o moim powrocie, wyraził pragnienie spotkania się ze mną.. Stąd też we środę rano udałem się do niego. Towarzyszył mi viceprowincjał Ks. Mateus Buss (Brazyiijczyk), oraz Ks. Martin Konings (Holender). Arcybiskup wyraził wielką radość i życzył mi wszystkiego co najlepsze w jego archidiecezji. W końcu powiedział: „W najbliższą niedziele, dnia 9 listopada o godz. 9.30 będę w parafii Św. Gabriela. Te słowa były wielkim zaskoczeniem dla mojej asysty. Po chwili jeden z nich dla pewności zapytał: czy Ks. arcybiskup przyjedzie w najbliższą niedzielę911 Odpowiedział „tak, dnia 9 listopada o godz. 9.30". Nastąpiła jeszcze wymiana kilku zdań i wyszliśmy na zewnątrz, aby zrobić miejsce innym czekającym na audiencję. Moi współbracia, patrząc na mnie stawiali sobie pytanie: kim jest ks. Józef dla arcybiskupa, który czym takie wyróżnienie? Ja jednak zrozumiałem, że w ten sposób arcybiskup chciał wyrazić wdzięczność, iż wróciłem na misje, do parafii, która od trzech lat czekała na proboszcza, po wyjeździe ks. Zbigniewa Kowala. Pragnę tu jeszcze dodać, że w czasie audiencji ks. arcybiskup wiele wypytywał o księży, dawnych misjonarzy w archidiecezji Kisangani: Ks. Władysława Stasika, Ks. Pawła Kroka, Ks. Franciszka Leżańskiego, Ks. Franciszka Ślęczkę, Ks. Stanisława Łukasika, Ks. Zbigniewa Bednarza, Ks. Edwarda Domagałę, Ks. Zbigniewa Kowala i oczywiście Ks. Stanisława Święcha i Ks. Władysława Ostrowskiego oraz tych co obecnie misjonują w Kamerunie.

Również dla parafii było wielkim zaskoczeniem, że arcybiskup zdecydował się tak szybko przyjechać do parafii. W niedzielę 9 listopada, już około godziny 9-tej Kościół był wypełniony po brzegi, dla wielu brakowało miejsc w kościele. Dostawiono nawet ławki na zewnątrz kościoła, spodziewając się, że liturgia z pewnością się przedłuży.

Liturgia rozpoczęła się uroczystym wejściem procesyjnym do świątyni. Na czele procesji niesiono Krzyż, za Krzyżem postępowali ministranci, następnie grupa tańczących małych dziewczynek w wieku od 5 - 10 lat, lektorzy, komentator diakon z księga Pisma Św., następnie księża reprezentujący diecezję i inne Zgromadzenia, byli również obecni Ks. Paweł Słowik i Ks. Zbigniew Kierpiec; w końcu ks. vice-prowincjał Mateus Buss i ja. Procesję zamykał Ks. Arcybiskup Monsengwo Pasinya. Natomiast Ks. Martin Konings na swoim wózku inwalidzkim czekał już przy ołtarzu. Językiem tej celebracji, zasadniczo był język swahili, lecz pewne teksty były uzupełnione (zwłaszcza w kazaniu) w lingala a nawet w języku francuskim (tekst instalacji nowego proboszcza). W czasie Mszy Św. przyjęło Sakrament Małżeństwa 10 par małżeńskich wcześniej do tego przygotowanych. Cała ta liturgia Eucharystyczna zakończyła się ok. godz. 13.30. Mimo że, jak to bywa na równiku, temperatura powietrza dochodziła do 30 stopni C, nie odczuwało się zmęczenia, ale wielką radość i wdzięczność Panu Bogu, której nie da się opisać. Całą celebrację utrwalono na kasecie video.

Ks. Arcybiskup w swoim przemówieniu bardzo jasno określił miejsce i rolę proboszcza w parafii, rolę i zadania wiernych wyrażające się między innymi w modlitwie. Przy końcu "Mszy Św. Ks. Marnn Komngs oraz przewodniczący Rady Parafialnej parafii Św. Gabriela, wyrazili Ks. Arcybiskupowi wdzięczność za przybycie i przewodniczenie uroczystości w tej najstarszej parafii archidiecezji Kisangani, którą dnia 6 maja 1980 roku odwiedził sam Ojciec Św. Również chór parafialny wyśpiewał pieśń dziękczynną skierowaną do Jego Ekscelencji. Końcowa modlitwa oraz arcybiskupie błogosławieństwo dla proboszcza i wiernych uwieńczyło ceremonię. Polecam waszym modlitwom tę parafię, wszystkim, którzy będziecie czytać te wspomnienia, aby ta ziemia w ostatnich latach nasiąknięta krwią wielu tysięcy niewinnych istnień ludzkich została teraz uwieńczona opieką Boskiego Serca i Jego Matki.

P.S. w dniach 3 i 4 grudnia złożył wizytę naszej wspólnocie Ks. prowincjał Dino Ruaro, w czasie której dziękował mi serdecznie za powrót do Konga i zaakceptowanie pracy w Kisangani. W najbliższym czasie nastąpi nominacja przełożonego wspólnoty Sw. Gabriela.

Co do sytuacji w kraju, jest dość spokojnie. Pojawia się coraz więcej białych. Jest nadzieja na lepszą przyszłość.

Wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam

Ks. Józef Gąsik SCJ

proboszcz par. Św. Gabriela w Kisangani (dnia 06. 12. 2003)